Zakazane tematy

No to „kiedy dziecko”?

„Tylko rób tak żeby nie było dziecka, tylko rób tak żeby nie było dziecka. To nieistniejące niemowlę jest oczkiem w głowie naszej miłości kupujemy mu wyprawki w aptekach i w sklepikach z tytoniem tudzież 

pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
w ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało
ale mimo to
…aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety”.

(Andrzej Bursa)

10698152_10152689610694172_181001612_o

Siedzimy ostatnio z Karolem w McDonalds, Warszawa, dwie dziewczyny przy stoliku obok dyskutują:

– A wiesz, teraz, jak nie wpadniesz, to nigdy w życiu sam się na dziecko nie zdecydujesz, taki lajf, zauważyła dziewczyna nr. 1
– No fakt. Zobacz, ta Baśka z naszego działu. Po trzydziestce, fajny mąż, dobra praca, ale nie, o dziecku to oni nawet nie myślą! Najpierw chcieli własne mieszkanie. Potem walczyli o lepsze stanowiska w robocie. Samochód potem trzeba było na nowszy zmienić. I jeszcze nie widzieli przecież tyle świata – dziecko całkiem nie po drodze, choć ludzie tak wysoko postawieni jak oni  serio chyba mają już wszystko – mówiła laska nr 2.
– U mnie tak samo, osiągnę jedno – zaraz wyznaczam kolejny cel, który trzeba zrealizować, zanim na dobre pogrążę się w pieluchach – ucięła dziewczyna z korpo.

Nie mamy dzieci z wygody, z niechęci, ze strachu i praktyczności… za wschodnią granicą wojna, na koncie w banku zbyt mało na przyjemne życie, piękny świat zdaje się wołać, tak bardzo stoi otworem.
Dzieci są cudowne. Ale czasy dokumentnie parszywe. Trafnie podsumowała to ostatnio również moja koleżanka:

– Dziś z macierzyństwem jest tak, że albo wpadka, albo nic.

fot. Pikolina/ Morguefile

10682884_10152689610674172_900595139_o