Taki Lajf!

Długość ma znaczenie…

Jest kilka znanych nam elementów kobiecego ciała działających na męską wyobraźnię, a wśród nich… długie włosy. Tylko dlaczego zawsze mamy utożsamiać piękno z bujną fryzurą?

Szukam odpowiedzi. Do dziś pamiętam dzień, gdy byłam 8-letnim dzieckiem, a moja mama, domowymi nożyczkami ścięła mi włosy na króciutko. Oczywiście miało to być tylko podcięcie końcówek, ale tak jej wyszło… I potem te moje pełne łez spojrzenie w lustro, w którym stał jakiś chłopczyk z wielkimi oczami. Pamiętam też słowa siostry ciotecznej (btw z długim czarnym warkoczem, na który zazdrośnie spoglądałam w piaskownicy), niby pocieszające: oo, to teraz sobie głowę tylko pod kran wsadzisz i włosy umyte. Albo: dlaczego ty ciągle w tym kapturze chodzisz? Co tam chowasz?

Nowy folder14

Taka trauma z dzieciństwa jedno mi dziś podpowiada: nigdy nie ścinaj włosów – będziesz nieszczęśliwa. Karlos też nie zniósłby takiego widoku mnie. Ale pytanie, dlaczego mamy być długowłose, dlaczego w tym właśnie leży nasze kobiece szczęście?

Bo niestety, chcemy się podobać. A badania naukowe dowodzą, że długie włosy czynią kobietę atrakcyjną; faceci statystycznie częściej umawiają się z takimi dziewczynami. Są dla nich o wiele bardziej pociągające. To nie tylko seksapil, ale też skojarzenia -€“ długie zadbane włosy oznaczają, że kobieta jest po prostu zdrowa, pełna sił witalnych (a więc to dobry materiał na matkę!). Jeszcze jeden fakt – aby dobrze wyglądać w króciutkiej, chłopięcej fryzurze, trzeba mieć niesamowitą twarz, ładny kształt głowy, itp. Długie włosy to dla nas wygoda – maskują niedoskonałości – odstające uszy, dwa podbródki…;)

Nowy folder13Statystycznie dowiedziono, że my kobiety bardziej obawiamy się dziewczyn z długimi włosami -€“ widzimy w nich niebezpieczne rywalki w zdobywaniu upragnionego mężczyzny. Ponoć podświadomie bardziej lubimy kobiety z krótkimi fryzurami -€“ bo te nie budzą naszych obaw.

Mimo wszystko, jest mnóstwo takich dni, gdy myślę, że moje włosy są słabe, do niczego… i wtedy nie chcę się już oglądać na stereotypy ani badania statystyczne. Obcięłabym je na krótko – po raz drugi w życiu i czekała na nowe, naturalne „hery”. Ale cóż, nie mogę – pewnie skończyłoby się to rozwodem;) Pocieszenie znajduję więc w zmysłowych wieczorach z kosmetykami Dove. Kocham te niespodzianki, gdy wracam do domu, a Karlos wręcza mi wielki prezent przyniesiony przez kuriera. Maski i odżywki Dove dają moim włosom jakąś niebywałą witaminę młodości – nagle stają się nieziemsko miękkie i gładkie, jak te z niezapomnianych dziecinnych lat :)

Nowy folder14 (1)

Nowy folder15

fot. Pikolina/ oldfashionedgirl.pl