Taki Lajf!

Czy warto jest robić doktorat?

Tytuł doktora kojarzy się ludziom z wiedzą, doświadczeniem i prestiżem.  Dla niektórych osób z tym tytułem to początek obiecującej kariery, dla innych krok zbliżający do bezrobocia… 

Robienie doktoratu przez pewien okres stanowiło dla mnie powód do dumy. Do czasu, aż życie wszystko zweryfikowało. Gdy szukałam pracy, kierowników i redaktorów nie obchodziła szumna idea mojego doktoratu, ale to, czy mam doświadczenie i gdzie je zdobywałam. Kiedyś, w dawnej redakcji pisałam o tym artykuł na portal. O to, czy litery „dr” przed nazwiskiem pomagają w staraniach o pracę i nie są balastem, pytałam doświadczonych przedsiębiorców i dyrektorów.

IMG_8555

Dość sceptycznie o osobach z tytułem doktora wypowiedział się prof. Henryk Wnorowski, dziekan Wydział Ekonomii i Zarządzania UwB, prezes Polmosu:

– Tytuł doktora niekoniecznie może być atutem. Jeśli szuka się pracy w miejscu innym, niż uczelnia, naprawdę może być z tym kłopot i trudności. Jeśli chodzi o pracodawców – nie można generalizować, jednak faktycznie mogą czuć pewną obawę o pracownika z tytułem doktora. Inaczej jest, jeśli pracodawca jest jednocześnie właścicielem firmy, a inaczej, gdy jest on także pracownikiem – to u niego może rodzić się obawa o konkurencję – zauważa prof. Henryk Wnorowski.

IMG_8558

Z entuzjazmem o pracownikach z tytułem doktora mówił Adam Byglewski, prezes firmy Adampol. W jego opinii pracodawcy powinni zatrudniać nawet lepszych od siebie:

– My bardzo chętnie zatrudniamy osoby z tytułem doktora. Są to ludzie nie tylko świetnie wykształceni, ale też o szerokich horyzontach umysłowych. W naszej firmie doszliśmy do wniosku, że powinniśmy zatrudniać nawet lepszych od siebie, bo dzięki temu firma będzie się dobrze rozwijać – komentował prezes Adam Byglewski.

Zdaniem Lecha Pileckiego, prezesa Podlaskiego Klubu Biznesu, tytuł doktora jest mile widziany, ale raczej w dziedzinie nauk ścisłych. W gorszej sytuacji znajdują się humaniści:

– Nie ukrywam, że dziś bardziej poszukiwani są specjaliści wąskich dziedzin – ekonomiści i inżynierowie. Nie ważne też jest, czy pracownik ma tytuł magistra, czy nawet profesora, dodatkowo powinien mieć też doświadczenie. Moja babcia mawiała kiedyś – co po tytule, jak pusto w szkatule -€“ tu tą „szkatułą” jest wiedza techniczna, która jest tak wymagana przez większość pracodawców. -€“ zauważa Lech Pilecki.

IMG_8563

Ostatnio koleżanka w pracy pochwaliła mi się, że zaczyna robić doktorat na socjologii. Nie chciałam zabijać jej entuzjazmu, ale powiedziałam, że dla mnie te studia to jak kula u nogi. Nie zdobywam żadnej konkretnej wiedzy, a tym bardziej już doświadczenia. Pieniędzy również z tego nie ma. Jeśli więc nie macie widoków na ciepłą posadkę na uczelni, robienie doktoratu to pomysł, który chcę Wam wybić z głowy! To już żaden szpan na dzielni, a bardziej balast w znalezieniu pracy.

Nowy folder16

fot. Pikolina