Taki Lajf!

Dlaczego śmiali się, że jestem żydówką…

Wiele długich lat czułam się skrzywdzona. Skrzywdzona żydowskim imieniem. Dzieciństwo spędzone na wsi wcale nie uchroniło mnie przed przytykami i podśmiechujkami.  – Cześć, nazywam się Judyta. Do dziś ludzie kaleczą moje imię. W podstawówce okrutnie bałam się lekcji polskiego, na której pani miała zrobić temat „O pochodzeniu naszych imion”. Chciałam wtedy na ten termin zachorować, ale u mnie w domu trudno było symulować chorobę. Mama bardzo pilnowała, byśmy nie zaniedbywali szkoły.

Lekcja zaczęła się.To może teraz… TY – wskazała na mnie palcem nauczycielka i zaczęła szukać mojego imienia w wielkim słowniku. Masz je bardzo oryginalne, bo znaczy tyle, cożydówka chwaląca. A wszystkie dzieci z klasy w śmiech… ten śmiech brzmiał mi w uszach jeszcze bardzo długo. Żydówka w pojęciu durnych małolatów to było przecież coś bardzo złego.

fot. Pikolina