Zakazane tematy

Gwałt. Pomoc jest prosta

W moim życiu ciągle dzieją się historie rodem z filmu akcji. Były dwa wypadki samochodowe, była też brutalna policyjna rewizja „przez pomyłkę”. Za chwilę poznacie jeszcze jeden przypadek mrożący krew w żyłach… 

Wyobraź sobie, że jesteś początkującą dziennikarką. Ciągle gonisz za dobrymi tematami, nieustannie tworzysz nowe teksty, umawiasz się z ludźmi. Akurat dziś późnym wieczorem lecisz na spotkanie z przyjaciółką z redakcji. Wymyśliła nowe zdjęcie, którym będziecie promować cykl waszych wywiadów w lokalnej gazecie. Macie już umówione studio zdjęciowe i znajomego fotografa. Jest ciemno, zostało mało czasu, więc pędzisz co sił w nogach. Niby jest niedaleko, bo mieszkasz prawie w centrum miasta, ale, by być tam szybciej, przecinasz osiedle na skróty. Byle tylko zdążyć. W drodze między blokami zaczynasz słyszeć, że ktoś za Tobą idzie:

– Przepraszam, czy masz może poczęstować papierosem? – brzmi głos za Tobą.

Obracasz się, by grzecznie odpowiedzieć, że nie, bo nie palisz… a ON w mgnieniu oka dopada Cię całym ciężarem ciała i przyciska do muru. Jest tak silny, że ani drgniesz. Serce boleśnie zamiera Ci z przerażenia, patrzysz w jego twarz, której i tak niemal nie widać w gęstej nocy. ‚To koniec’, myślisz.

kamapnia

– Całuj mnie, kurwa! – krzyczy, a Ty nawet nie jesteś w stanie zapytać się w myślach, czy to jakiś pieprzony film, bo on napiera na Ciebie jeszcze mocniej. Sekundy dłużą się niemiłosiernie, boisz się najgorszego. Bezbronna zaczynasz krzyczeć:

– Pomocy! Błagam! Ratunku!
– Zamknij się, bo pożałujesz, idiotko! – grozi ON.

Nie wiesz, ile czasu mija, gdy w ciemny zaułek zaglądają jacyś przechodnie. Chcą pomóc. Silny napastnik nagle płoszy się, ucieka w noc. A Ty łapiesz oddasz ulgi. Przed chwilą miałaś śmierć w oczach. Serce piecze, bo ze strachu na kilka minut zamarło chyba całkowicie.

To właśnie moja mroczna historia. Wydarzyła się w dniu, w którym szłam na spotkanie z Pikoliną, by wykonać nasze czarno-białe zdjęcie, gdzie Kasia i ja to jakby jedna twarz. Do tragedii nie doszło wtedy tylko dzięki właściwej reakcji przechodniów. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że jacyś obcy ludzie zareagowali na mój krzyk.

Dlatego też równie mocno ucieszyłam się, gdy ostatnio napisał do mnie Paweł, koordynator kampanii Możesz To Zmienić. On sam całkiem niedawno stanął w obronie dziewczyny, którą napadnięto w centrum Warszawy. Nie zareagował nikt, prócz niego. Problem ludzkiej znieczulicy uderzył go tak bardzo, że postanowił ruszyć z kampanią społeczną Możesz To Zmienić, którą już wsparło wiele osób ze świata mediów i kina. Akcja społeczna Możesz To Zmienić ma celu zachęcenie mieszkańców dużych miast do reagowania w sytuacji, gdy są świadkami napadu lub gwałtu.

mozesz to zmienic

„Nie godzimy się na cichą akceptację przemocy w miejscach publicznych. Dążymy do zbudowania przekonania społecznego, że każda osoba może i powinna zareagować w sytuacji gdy jest świadkiem napaści.” – piszą organizatorzy kampanii.

Będę z wielką radością i dumą obserwować ich kolejne kroki. Może jeszcze kiedyś napiszę Wam o wydarzeniach, które w ramach tej akcji się wydarzą. Bo gdy komuś dzieję się krzywda, każdy może coś zrobić. I każdy powinien coś zrobić. Ty też.

Zdjęcie otwierające: Dariusz Tofiluk, pozostałe: Fundacja (klik!)