Bez kategorii, nieCodzienność

Jak wSPAniale jest dbać o to, co najważniejsze

Z chwilą, gdy poślubiasz świetnego faceta i stajesz się zakochaną mężatką, wiele spraw, relacji, dawnych przyjaźni schodzi na boczny tor. Nieszczęśliwie dla Ciebie! 

Ileż to razy odmawiałam komuś wspólnej kawy, „bo akurat tego wieczoru mieliśmy coś razem z mężem oglądać/zwiedzać/robić”. Ile razy zapomniałam zadzwonić do przyjaciółki, babci, bo robiłam mu kolację. Aż pewnego dnia leżąca przede mną na stole gazeta ukazała miażdżącą prawdę: Żudit, Ty będziesz samotna! Napisali to mniej więcej tak:

„Dożywają wspólnie 60-tki, 70-tki, ale gdy umiera jedno z małżonków, drugie z nich zostaje samo jak palec. Dzieci rozjechały się, założyły swoje rodziny, wnuki odwiedzają starą babcię tylko sporadycznie. Możesz mieć wielką rodzinę, a i tak zostajesz samotna, odsunięta. Wszystko przez to, że całe życie zaniedbywałaś przyjaciół w swoim wieku, z Twojego pokolenia”.

lipowy_most_04 (1)

To takie ważne. Raz na jakiś czas wyrwać się z ukochanych ramion i pójść wieczorem do kina z przyjaciółką. Zostawić wszystko i lecieć, gdy najlepsza koleżanka Cię potrzebuje. Troszczyć się o relacje, nikogo w tym swoim szczęściu nie zaniedbać.

Dlatego też w ostatni weekend korzystając z zaproszenia hotelu Lipowy Most tak chętnie pojechałam z Nishką i Pikoliną do SPA. Pełen wdzięku kompleks położony jest w Supraślu, niedaleko Białegostoku (Podlasie). W babskim gronie zaliczyłyśmy więc przyjemności, których najbardziej w codziennym życiu brakuje zabieganym kobietom – masaże, basen, ploteczki, saunę i pyszne jedzenie.

lipowy_most_01

Świetnie było przebudzić się rano, zobaczyć swoje koleżanki bez makijażu, potykać się o ich rozrzucone buty. Zejść razem na kawę i tak zupełnie beztrosko leniuchować.

Tylko w czasie obiadu panie kelnerki z uśmieszkiem przyglądały się naszym „okołojedzeniowym czynnościom”, co dobrodusznie wytłumaczyła im Pikolina (autorka zdjęć): – „Blogerki nie zjedzą, zanim nie zrobią fotek swoim talerzom!”.

Co ciekawe, w Lipowym Moście, z uwagi na leśne otoczenie, jest słaby zasięg -€“ a więc to szansa na weekend offline! I wylogowanie się do życia;)

A my – uradowane babskimi rozmowami do trzeciej nad ranem i tym zabawnym widokiem – wpływowej blogerki Nishki zmartwionej brakiem zasięgu w telefonie – naładowałyśmy baterie na długi czas. Bo jeśli relaks z przyjaciółmi lub ukochanym w scenerii rodem z baśni Andersena – to tylko w Lipowym Moście, na pięknym i malowniczym Podlasiu!

lipowy_most_02

lipowy_most_26

lipowy_most_24

lipowy_most_25

Nowy folder31

Nowy folder33

Nowy folder35

lipowy_most_31

lipowy_most_27 (1)

lipowy_most_17

A wieczorem czas na wygłupy i szaleństwo. Nasze ulubione zdjęcie pod tytułem: „Jak NIE można zachowywać się w hotelu!” :) Druga relacja z naszego pobytu w Lipowym Moście u Nishki – zajrzyjcie: KLIK!

lipowy_most_12

lipowy_most_09

fot. Pikolina