nieCodzienność

Złodziejkom zajętych facetów mówię cześć!

Wpis o tematyce z pozoru banalnej „wybaczyć zdradę czy nie” pojawił się w mojej głowie, gdy jedna z czytelniczek i blogerek zostawiła na moim fanpage’u kontrowersyjny komentarz o posiadaniu dzieci: 

– „To dla nich chce nam się żyć, budować dom, pracować! Spotkałam na basenie niedawno kolegę, który jest po przejściach, zdradził żonę, zostawił ją, a później znów wrócił do niej i nawet ślub po raz drugi wzięli. Powiedział mi jedną fajną rzecz… dojrzałą bardzo i optymistyczną: że człowiek żyje dla swoich dzieci, inaczej byłoby wszystko bez sensu…”.

zdrada_zudit (2)

I aż się we mnie zagotowało. Żona pod swój dach przyjęła z powrotem faceta, który ją zdradził? Tak dla dobra dzieci? W dodatku wzięła z nim po raz drugi ślub? Z mężczyzną, który trzymał w ramionach inną kobietę? Z którą uprawiał seks? Z którą spał przytulony w łóżku? Któremu być może rano, ONA, jak gdyby nigdy nic, zrobiła śniadanie?

Odpisałam wtedy na komentarz Miny Wetp jakoś tak: