nieCodzienność

Blog Forum Gdańsk – czy coś mogło pójść lepiej?

Chciałam tu, jak na łatwo wzruszającą się blondynkę przystało, opublikować odę do Blog Forum Gdańsk. Napisać, jak zadziwiająco szczerze można polubić ludzi internetów, jakby byli członkami rodziny; tęsknić za blogerami, którzy jeszcze rok temu byli jedynie abstrakcją.  

Ale nie zrobię tego – bo to oczywiste, że było świetnie. Napiszę jednak o swoich bardziej prywatnych odczuciach, trochę mniej merytorycznych. Dla niewtajemniczonych – BFG to doroczne wydarzenie, na którym spotykają się internetowi twórcy – by słuchać prezentacji i paneli, dyskutować, pić dobrą kawę, uczyć nowych rzeczy i się poznawać. W tym roku pojechałam po raz pierwszy. Świetne wnioski z całej konferencji oraz podsumowanie wydarzenia okiem osoby „spoza” znajdziecie tutaj – u wspaniałej Joanny Malinowskiej-Parzydło, która prowadziła jeden z paneli dyskusyjnych, i z którą miałam przyjemność porozmawiać na afterparty. Gdyby przelać choć trochę jej ciepła, dystansu i życiowej mądrości w świat blogosfery, wiele rzeczy byłoby łatwiejszych.

IMG_7669

Gdy zaczynam pisać tę notkę, jest poniedziałek rano. Jeden ze smutniejszych w roku. Poniedziałek z syndromem odstawienia. Tylko co ja tu odstawiłam? Blogosferę? Przecież to jakiś abstrakcyjny twór! Otóż nie! Niesamowite, ale po raz pierwszy poczułam, jak to jest tęsknić za kilkoma dziesiątkami ludzi jednocześnie.

BFG to magia. Jeszcze rok temu, startując z blogiem mogłam jedynie pomarzyć, że kiedyś, pewnego dnia, ze słynnym  Maćkiem Budzichem -€“ Blogerem Dekady czy Michałem Sadowskim – twórcą Brand 24 będziemy gadać o death metalu czy najgłupszych rzeczach świata („oczy ważki” wygrały cały sobotni wieczór) i tańczyć w jakiejś podrzędnej, klimatycznej dyskotece na rockowych kawałkach. Dzięki chłopaki, za Waszą sprawą cała blogosfera, nawet dla takich świeżaczków jak my, stała się weselsza.

IMG_7687

Wróciłam z kilkoma przemyśleniami płynącymi z rozmów w kuluarach. Od kilku tygodni mam jakieś smutne rozterki, zastanawiając się, po co właściwie angażuję się w tworzenie bloga. Czy piszę go dla rozwijania warsztatu dziennikarskiego, robienia forsy, zdobycia sławy, czy może szerzenia jakiejś ważnej idei? Do czego w tym dojdę? Czy tam, dokąd jakby po omacku zmierzam, nie będzie przypadkiem ściany, od której się odbiję i stanę w miejscu -€“ już na dobre? Od jakiegoś czasu wydaje mi się, że totalnie nie umiem w blogowanie i myślę sobie ze smutkiem, że gdybym odpuściła i zajęła się np. hodowlą norek, świat w ogóle by mojego odejścia nie zauważył.

Na Blog Forum Gdańsk na szczęście poznałam ważną prawdę o sobie. Prawdę, z której jestem bardzo dumna. Od przyjaciółki z bloga Anielno (lub Diabelno), dziewczyny bardzo szczerej i bezpośredniej usłyszałam:

– Judyta, nie oszukujmy się, twój blog nie nadaje się do robienia hajsu. Bo o czym ty piszesz? Do ciebie agencje nie wyślą suszarek czy blenderów do testów, bo to byłoby jakieś sztuczne, gdybyś o nich raptem napisała. Albo trzymaj się tego, co tworzysz, albo zacznij robić wpisy z cyklu 10 pomysłów na sałatkę czy 10 moich ulubionych komedii romantycznych – wtedy będziesz dobrze zarabiać. Tylko czy to o pieniądze ci właśnie chodzi? – zapytała.

IMG_7709

Wiecie co? Nie było mi nawet ani trochę przykro, gdy to usłyszałam. Zadziałało jak prawda objawiona. Dziś, dzięki tej krótkiej rozmowie na BFG wiem, że nie zmienię treści na blogu POD KOGOŚ, kto potencjalnie przyjdzie do mnie z pieniędzmi. Jestem szczęśliwa z tym, że nie zobaczycie tu reklam ciuchów czy blenderów, a ja nie zarobię na nich hajsu. Jak to w ogóle możliwe, że można cieszyć się z debetu na koncie? Dopiero 500 km od domu, w malowniczym Gdańsku zrozumiałam, że się da! Będę szła w (mam nadzieję) coraz ambitniejsze, a przez to mniej komercyjnie atrakcyjne teksty. Dlaczego? Bo to kocham! Natomiast pieniądze robione na siłę (bo np. akurat nie starcza mi na nową kieckę) i bez serca w ogóle mnie nie cieszą. Wiem to już – wypróbowałam na sobie, starając się zrobić kilka reklam, które mimo że tematycznie pasowały do bloga, w ogóle mnie osobiście nie kręciły.

Maciek Budzich, pewnie nieświadomy tego, że od dłuższego czasu mam kryzys, powiedział, że w tym wszystkim to ludzie są wartością dodaną, oraz, że to niesamowite, jak w najmniej oczekiwanym momencie prywatnego życia można odkryć, że kontakty z blogosfery są cenne.

IMG_2827

Zanim pojechałam na BFG, przez długi czas nie umiałam też sama w sobie zaakceptować tego, że nie piszę dla tłumów, nie publikuję ku uciesze gawiedzi, nie mam tekstów lekkich i dla beki. Czułam się blogowo nieatrakcyjna, zbyt poważna na ten cały biznes. I dopiero na Blog Forum Gdańsk zrozumiałam, że to jakaś bzdura.

Po raz pierwszy również od kilku lat bawiłam się gdzieś tak dobrze. W trakcie sobotnich wykładów i spotkań ze znajomymi marzyłam, by ktoś włączył przycisk pauzy i na chwilę to miejsce, czas i ludzi zatrzymał.

Dawno już czas nie mijał tak niebezpiecznie szybko. Raz,€“ że to mój ukochany Gdańsk. Miasto, w którym byłam na swoich pierwszych młodzieńczych wakacjach w życiu. Wspomnień wiele! Dwa, “ że spaliśmy w samym centrum miasta z bardzo wesołą blogową ekipą. Nie wiem, czy bez przezabawnej i błyskotliwej Julii z Fabjulus, uroczych Konrada i typowej K. z Moja dziewczyna czyta blogi, mądrej i wyciszonej Kasi Gandor oraz wygadanej i mega bezpośredniej Ani Piwowarczyk nasze dwie noce w Gdańsku byłyby tak miłe. Pierwszy raz od bardzo dawna ze śmiechu bolały mnie wszystkie mięśnie brzucha – tak śmieszne były nasze lokatorskie dialogi. Ile zmarszczek mimicznych przybyło mi od chichotania z ich porannych dowcipów -€“ nie wiem, i chyba aż boję się spojrzeć w lustro ;)

IMG_7574

Oczywiście wisienką na torcie był niedzielny panel ze wspaniałym profesorem Bralczykiem. Wzruszające dialogi w stylu tego poniżej robiły nam wszystkim wspaniały dzień:

– „Jaki jest pana ulubiony wulgaryzm?
– Wszystkie są piękne. Dlatego trzeba je oszczędzać!”.

Blog Forum Gdańsk -€“ dziękujemy z całego serducha!

bralczyk

IMG_7553

IMG_7555

IMG_7595

IMG_7562

IMG_7581

IMG_7576

IMG_7597

IMG_7621

IMG_7626

IMG_7623

IMG_7628

IMG_7592

IMG_7591

IMG_7558

IMG_7697

nabloga2

IMG_7629

nabloga1

IMG_7715

IMG_7752

IMG_7755

nabloga

zdjęcia: Pikolina