Mama Żudit

„Lepiej być wesołym staruszkiem, niż zgorzkniałym PIERDOŁĄ!”

Polskie internety pokochały moją mamę. Jak wiecie, na co dzień komentuje moje wpisy pod pseudonimem Magnolia. Dziś kolejna dawka kultowych cytatów tej wschodzącej gwiazdy blogosfery! Oddaję jej głos:

– Jakoś nie chce mi się pisać o krytykowaniu, bo tak się składa, że wczoraj musiałam kogoś ochrzanić w domu, bo miał coś zrobić i spartaczył robotę. Wkurzyłam się i o delikatnym głaskaniu nie było mowy… Partactwo mnie wkurza na maksa. Tylu chłopów mam w domu, a tu jedna baba generał, co musi wszystkiego pilnować, albo sama robić. Bo oni pomagają tak, aby Polska nie zginęła i żeby MATKA SIĘ NIE CZEPIAŁA.

– Za każdym razem, jak czytam te twoje wpisy, to myślę sobie, że już nic lepszego nie można napisać, a tu masz! Kolejna bomba! Grasz na bardzo czułych strunach, bo ludzie albo się śmieją, albo ryczą, nie da się stąd wyjść obojętnie.

FG6A8841

fot. Buuba.pl

Po tym poście o przygodach naszych dziadków w sanatoriach mama zostawiła komentarz, który zapadł mi w pamięć:

-To jest fajny temat, o którym wy żółtodzioby nie macie pojęcia. Bo młodym się wydaje, że miłość, seks, romanse i balangi są zarezerwowane tylko dla młodzieży, a potem to jest nuuuuda i niańczenie wnuków. Niekoniecznie! Więc ci, którzy się nie wyszaleli za młodu, nadrabiają to teraz i mają w dupie, czy im coś wypada, czy nie wypada. NIE MUSZĄ SIĘ PRZED NIKIM TŁUMACZYĆ i to jest fajne.

– Po sanatorium ludzie wracają w radosnych nastrojach – jak dzieciaki po koloniach. Wygląda na to, że to jest najlepsza kuracja nie tylko odmładzająca, ale i ozdrawiająca. W końcu nic ich nie ogranicza i nie muszą się nikomu tłumaczyć. REWELACJA, pozbyli się wszystkich kul u nogi i w końcu żyją, jak chcą, ku zgorszeniu dzieci i rodziny. Ale kogo to obchodzi! Uważam, że lepiej być WESOŁYM STARUSZKIEM, co korzysta z życia, niż STARYM ZGORZKNIAŁYM PIERDOŁĄ, co ciągle żałuje, że czegoś tam nie przeżył i zatruwa życie całej rodzinie. Życie to film, który się już nie powtórzy i każdy z nas ma tylko jeden, no szkoda byłoby spieprzyć naszą życiową rolę.

babcia2

Z babcią Karlosa, konkret 89-latką:)

– Dobrze, że są komórki i ten internet, bo inaczej własnej córki nie widziałabym na oczy. Jesteście tak rozjeżdżeni, że zapomnieliście drogę do domu. Dzięki Bogu za Pikolinę i jej zdjęcia, bo swoją gwiazdę widzę tylko w internecie.

Gdy zapytałam, co myślicie o kręceniu filmików na bloga, Magnolia już wiedziała, co dla nas najlepsze:

– To ja może nie będę oryginalna i dołączam do tych, co wolą obecną formę bloga, bo w tym naprawdę jesteście prima sort. Myślę, że wszystkim blogerom, nawet tym najlepszym przyda się szkolenie fachowca, jak kręcić takie filmiki, żeby dały się oglądać. Bo o ile w pisaniu i fotografowaniu osiągacie szczyty, to tu jesteście w powijakach. Sorry, ale taka jest prawda.

mama1

Wesoły kadr z Insta. Mama przed naszym wyjściem w miasto.

Komentarz po wpisie o samobójstwach:

– Kurde, nie po to ja cię rodziłam dwie doby, żebyś ty przez jakąś durną matematykę życie sobie odbierała! Zdurniała totalnie, a matka była dla ciebie wrogiem numer jeden, dzięki Bogu, że w końcu zmądrzałaś. Z jednej strony miałaś dobre oceny, a z drugiej trochę nierówno pod kopułą.

– Sorry, mnie ręka świerzbi, żeby odpowiadać na komentarze tutaj. Ale to twój blog, więc się powstrzymuję (Z TRUDEM).

– Niestety to fakt, że wielu rodziców bagatelizuje problemy dzieci, a kłopoty je przerastają i nie są w stanie sami sobie poradzić. Mateuszowi też kiedyś przez lata dokuczali w szkole, ale w końcu się odważył i oddał. A moja reakcja? „NO NARESZCIE!” W końcu mój syn dał w mordę jakiemuś łobuzowi i skończyło się nękanie.

– Tak sobie myślę, że w małych miastach nieważne, jakie kobieta ma wykształcenie i tak większość w końcu ląduje w jakimś sklepie czy markecie, chociaż warunki pracy i wymagania są różne. Ale skoro mąż nie zarabia kokosów, za siedzenie w domu nikt nie płaci, a jest duża rodzina, to CHOWAMY SWOJĄ DUMĘ DO KIESZENI i pracujemy tam, gdzie nas przyjmą. Jak się ma dzieci, to często zmieniają się priorytety, bo one są na pierwszym miejscu. Kurcze, a do tej mojej emerytury tak daleko:) To nie znaczy, że tęsknię, tylko nie wiem, czy sił mi starczy, żeby dotrwać.

– Skoro Polacy czytają coraz mniej, a młodzież woli siedzieć w necie i na blogach, to musisz się starać, żeby ci, którzy tu zaglądają, chcieli ciebie czytać i nie ogłupieli do reszty. Czyli to nie może być takie zwykłe bla, bla, bla i kulturalne lanie wody.

Moja mama uwielbia zwierzęta. Gdy zaginął jej kot Gieniuś, przeżywała jego stratę przez wiele dni, zarządzając nawet akcję poszukiwawczą w okolicznych ogródkach działkowych. Zaś Koka, suka rasy amstaff, to chyba mamy największe oczko w głowie.

kotel

– Zapomniałam ci powiedzieć. Mój Gieniuś wrócił do domu cały i zdrowy! Chociaż bardzo głodny. Radocha była niesamowita, ja się prawie popłakałam, bo wcześniej robiłam całą akcję poszukiwawczą w hajnowskich ogródkach działkowych i aż się ludzie śmiali, że durna baba tyle czasu szuka kota. Nawet wzięliśmy nową kotkę od Jolki (Żudit: cioci) czarną jak węgiel, nazywa się Pumba. Uwielbia spać w ojca czapce z daszkiem. Aż tu nagle niespodzianka – GIENIUŚ WRÓCIŁ! Ja byłam w pracy i cała rodzina do mnie wydzwaniała z nowiną. Radocha NA CAŁEGO. Teraz cały zwierzyniec śpi przytulony w dużym pokoju, a Koka leży przy kanapie i pilnuje kotów. Kto to widział kurcze, żeby zwierzaki spały w salonie. Ale mnie tam go nie szkoda!

zudit_mama_tata (13)

Mama o wpisie napisanym po wyborach Miss:

– Trudno jest zabłysnąć erudycją, jak się jest w jednych majtkach i szpilkach na scenie. A tak w ogóle, to nie jest konkurs mądrości, tylko piękności i nie wiem, czy na widownię powinni wpuszczać znudzone babki, co tylko kręcą nosem… Kurcze nie myślałam, że będę bronić takich pokazów, bo sama nigdy w czymś takim bym nie wystąpiła, pewnie dlatego, że nigdy nie wyglądałam jak modelka. Chociaż to nie przeszkodziło mi, żeby być szczęśliwą.

– Przejrzałam poprzednie twoje wpisy i widzę jak strasznie dużo komentarzy masz dziś pod spodem. TŁUMY WALĄ NA TEN TWÓJ BLOG!

11703406_913558898703052_2844641407449586169_o

Gdy pisałam, że odnalazłam swojego bliźniaka genetycznego, mama, wzruszona tą historią, też zgłosiła się w bazie dawców:

– Ja się już właśnie zarejestrowałam jako dawca szpiku. Nie wiem, czego ludzie się tak w sumie boją, WIĘKSZOŚĆ Z WAS TUTAJ JEST ZDROWYCH. Bez urazy, ale świat jest pełen cykorów. SZKODA.

– Pamiętam jak kiedyś w nocy wróciłaś do domu potwornie rozczochrana, a Mateusz mówi: „Mamo, jak ona dwie godziny trzęsła głową na koncercie w parku, to się nie dziw, że rozczochrana”.

zudit_mama_tata (7)

– Judytka, a pod tym zdjęciem na ławeczce powinien być napis: „ZRÓBMY SOBIE WNUKA BO DZIECI NIE UMIEJĄ”.

Więcej czadowych tekstów mamy znajdziecie we wpisach: tutaj,  tutaj i tutaj;)