nieCodzienność

Cztery świetne polskie blogi, które pomogą Ci zbudować lepszą relację z dzieckiem

relację z dzieckiem

Każdy dziś ma „coś ze sobą”. Być może jesteś ekstra/introwertykiem. Twoi rodzice bili Cię, albo terroryzowali zakazami i nakazami, a teraz mówisz, że przez taką przeszłość brak Ci w życiu pewności siebie. Wszystkich nas ukształtowały jakieś większe lub mniejsze traumy dzieciństwa. 

Tych kilka krótkich zdań z pewnością opisuje wielu z nas – bo niby skąd wzięłaby się dziś taka popularność wszystkich „coachy życia” i przeróżnych terapii? Nasi rodzice i ich rodzice popełniali od groma błędów, zaczynając od bicia, które zostawia na psychice (bitych i bijących!) trwałe ślady, poprzez autorytarne zakazy i nakazy, a na całkowitym „róbta co chceta” kończąc. I teraz my, to młode pokolenie dorwaliśmy się do książek światowych guru psychologii dziecięcej, zapisujemy się na kursy i na szkolenia (np. z bycia świadomymi rodzicami) online. Byle tylko być dla swoich dzieci kimś lepszym. Ktoś może powiedzieć: „ej, bez przesady, po co te lektury i kursy dla rodziców. Kiedyś tego nie było. Czasem dostałem klapsa, czasem ojciec się na mnie darł, ale jakoś żyję, jestem normalny”. Może i tak. Ale ja myślę, że zamykanie się na najnowsze badania, na literaturę, na kursy, których 30 lat temu nie było, a dziś są łatwo dostępne, to zwykła ignorancja. Jest tak wiele mądrych zdań, które otwierają nam oczy na dziecko. Które dają rodzicowi większą świadomość tego, co dzieci w zachowaniu dorosłych rani. Co przekreśla ich pewność siebie czy chęci starania się: w szkole/życiu codziennym. Przecież kiedyś, gdy jako kilkulatkowie rozrabialiśmy, dorośli dopatrywali się w tym premedytacji, działania umyślnego, robienia im na złość. A my przecież chcieliśmy być tylko dziećmi. Na szczęście tamte czasy minęły.

relację z dzieckiem

Coraz bardziej pozwalamy dzieciom być tylko/i aż dziećmi, a nie ułożonymi pod naszą komendę, posłusznymi i cichymi półistotami. Dziś mądrzy psychologowie powiedzą: „Twoje dziecko jest dobre! Przyjmij to jako pewnik: dziecko jest z natury dobre, bez względu na to, co robi, jak się zachowuje, co je ciekawi, jakie pytania zadaje”. I to jest właśnie piękne. Tego chcę dla swojej córki – wzrastania w przyjaznych warunkach, w których my, rodzice nie będziemy się w niej dopatrywać zła. Gdy porwie sobie nowe ubranko, nie będzie krzyku, że zrobiła to umyślnie. Nie będzie terroru: masz posprzątać teraz pokój, bo tak!; masz zjeść, BO JA TAK KAŻĘ. Te nowoczesne książki uczą przecież, że dziecko jest istotą inteligentną: nie da się zagłodzić – zje, gdy poczuje głód, a nie, kiedy dorośli je do tego zmuszą. Nie będzie zaprzeczania jej dziecięcych emocji: wcale nie jest ci zimno/pani nauczycielka wcale nie jest zła- to ty wymyślasz. Emocje dziecka trzeba szanować, szczególnie wtedy, gdy różnią się od naszych własnych.
– No dobra – powie sceptyk – co innego czytać te mądre książki w zaciszu domu, a co innego, gdy dziecko wchodzi ci na głowę i nerwy totalnie puszczają!
– Racja – odpowiem mu – ale nawet, gdy mi nerwy puszczą, gdzieś z tyłu głowy zawsze będą pobrzmiewać te wszystkie książkowe mądrości psychologów. Może to one pewnego dnia powstrzymają mnie przed sprawieniem swojemu dziecku jakiejś durnej przykrości. Przed powiedzeniem o jedno słowo za dużo.
Ale przecież nie zawsze mamy czas na opasłe książki. Na szczęście są cztery cudowne blogi pisane przez mądrych rodziców, którzy lekturę wielu takich tomów chyba mają za sobą. Przedstawiam Wam ich blogi w ramach akcji Share Week Andrzeja Tucholskiego (internetowi twórcy polecają innych twórców).

relację z dzieckiem
1) Joanna Kokoszkiewicz – Progresuj.pl fakt, trochę tu lecę prywatą, bo to moja szwagierka i osoba bliska sercu. Ale jedno jest pewne – jest genialną mamą i certyfikowanym coachem, co potwierdzają jej dzieci: „ułożone”, asertywne, świetnie się uczące, mające fajny kontakt z rodzicami i rówieśnikami. Dzieci, których, jak one same mi przyznają: „mama i tata nigdy za nic nie ukarali”. Mi się do tej pory w głowie nie mieściło: „Ale że dzieciństwo bez kar? To tak się da? Wow!”. Zazdroszczę swoim bratankom😉 Asia ma markę Progresuj.pl – prowadzi w Warszawie m.in. warsztaty „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały? Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły?”. Cały czas ustawiają się do niej kolejki rodziców, którzy mają jakieś trudności w relacjach z dziećmi. Z jej bloga dowiecie się, jak uczyć kilkulatków samodzielności, dlaczego nie można porównywać do siebie dzieci; co robić, by nie zabić w maluchach poczucia własnej wartości. Moje ulubione zdanie tej mądrej mamy (cytuję z pamięci): „nie chcemy z mężem, żeby nasze dzieci były grzeczne ani posłuszne i mówimy im o tym wprost. Bo co oznacza słowo grzeczne? Ano posłuszne dorosłym, ciche, niewalczące o swoje. A to nie tak powinno być. Dla nas ważne jest, by dzieci w dorosłym życiu miały zdrowe poczucie własnej wartości”.

relację z dzieckiem

2) Blog Ojciec – Kamil jest „doświadczonym praktykiem” – nie wiem nawet, czy kiedykolwiek uczył się psychologii, jedno jest pewne – o rozwoju i budowaniu relacji z dziećmi wie dużo – to przecież tata trójki maluchów. Pilnie czytam wszystkie jego teksty, bo są jak mądre lekcje dla wrażliwych rodziców. W zasadzie każdy jego artykuł to prawdziwa bomba – uczy, rozwija wrażliwość na dziecko, pokazuje nam nasze błędy, otwiera oczy na emocje maluchów. To u Kamila dowiecie się, „w jaki sposób (często nieświadomie) okaleczamy nasze dzieci, pomimo dobrych chęci”, jak uniknąć konfliktów między rodzeństwem; przeczytacie o największym kłamstwie na temat kar, które wciąż bezmyślnie powtarzają rodzice.

relację z dzieckiem

3) Trzecim blogiem, który polecam jest strona Wymagające.pl – prowadzona przez Magdę Komstę, psychologa i pedagoga. Jej teksty, szczególnie te o High Need Baby czytam mężowi i koleżankom z porodówki (tak, mam dwie takie – niemal dosłownie z sali porodowej – napiszę o naszej historii już niebawem). Magda pisze o ciekawych zjawiskach z psychologii, używając bardzo ładnego, przystępnego języka, ale też – posiłkując się aktualnymi artykułami naukowymi. Zawsze przychodzę do niej po rzetelną wiedzę, fakty – a tych najciekawszych o rozwoju niemowlęcia jest u niej całe mnóstwo. To u niej dowiesz się, na czym polegają lęki separacyjne u niemowlęcia, lub czym jest dowód anegdotyczny.

relację z dzieckiem

4) I czwarta z polecanych przeze mnie autorów: Karolina Piotrowska – jej książkę „Błogosławiony stan umysłu” recenzowałam na blogu kilka miesięcy temu. Jako psycholog, seksuolog, coach Karolina świetnie porusza się m.in. w tematyce seksualności dziecięcej. Na jej blogu znajdziecie artykuły o tym, dlaczego warto rozmawiać z dziećmi o seksie; kiedy i dlaczego dziecko wstydzi się swojego ciała; czy też – o kompletnym – mam wrażenie – tabu, czyli dziecięcej masturbacji. Uważam blog Karoliny (a także jej internetowe kursy!) za ważną lekturę na drodze rozwijania świadomości rodziców.

No, to teraz chyba wszyscy już będziemy idealnymi mamusiami i tatusiami😉

Zdjęcia: Pikolina