Bez kategorii

Ankieta czytelników – PODSUMOWANIE

Jakoś tak wyszło, że trzy lata prowadzimy bloga i dopiero teraz zdecydowałyśmy się na ankietę. Dlaczego tak późno? Nie wynikało to z braku chęci poznania Was, a raczej z obawy przed usłyszeniem „bolesnej prawdy o sobie”:). Chodźcie zobaczyć – wszystko wyszło bardzo sympatycznie!

Poniżej wklejam większość odpowiedzi – w skrócie: ankietę wypełniło 125 osób, a z odpowiedzi wynika, że mamy tu przewagę fajnych dziewczyn w wieku 24-35 lat. Wnioski są dla nas bardzo czytelne: brakuje Wam tu szczególnie Mamy Żudit (która, z uwagi na kontuzję ręki, miała kilkumiesięczną przerwę w pisaniu. Ale, uwaga – cały przyszły tydzień na blogu będzie należał do niej, bacznie obserwujcie nasz FB!). Najciekawsze w ankiecie były oczywiście Wasze uwagi – odniosę się do najważniejszych na końcu <scrolluj proszę w dół>

 

  1. Wasze uwagi dotyczyły głównie zdjęć: z jednej strony pojawiał się zarzut: „za dużo zdjęć Żudit w tekstach, to niepoważne”, a z drugiej: „co tak mało dajecie zdjęć, nie żałujcie fotek!” – hmmm, jeszcze musimy się zastanowić, jak Wam dogodzić – może po prostu publikując więcej fotek z mamą i Kasią?:) Ale przyznam, że kiedyś faktycznie wychodziłam z założenia, że im więcej fotek w tekście, tym przyjemniej się Wam to czyta, a z braku adekwatnych obrazków wstawiałam dużo tych ze swoją fizjognomią – i to naprawdę nie wyglądało poważnie, wiem. Poprawię się na pewno.
  2.  Mówicie, że powinnam ujawnić imię dziecka, bo nazywanie go „Dziewczynką” jest bardzo dziwne – racja, ale mamy tu powiedzonko „Mała Coco” (na naszym FB jest śmieszna anegdotka, skąd to imię się wzięło), albo „Osesek” – tak na naszą córeczkę żartobliwie mówi Karlos.
  3. Co do zdjęć dziecka: fakt, czasem gwiazdkujemy/serduszkujemy buziaka – taka cenzura budziła w Was mieszane uczucia – cóż, tu prośba do Pikoliny: niech nas częściej odwiedza i robi profesjonalne fotki – bo matce ta cenzura widać wychodzi, jak wychodzi. Komicznie :D
  4. Republikacja treści – pojawił się zarzut, że zbyt często przypominamy stare blogowe artykuły na FB. Częstotliwość się zmniejszy, ale nie zaniechamy tych działań. Wiecie, dlaczego? Bo republikacja dobrych, popularnych artykułów, czyli takie „odgrzewanie kotleta” jest zabiegiem dla tych wszystkich czytelników, którzy dopiero do nas dołączyli – chcemy, by nas lepiej poznali, bo zakładamy, że sami się do tych tekstów raczej nie dokopią:)
  5. Dziękujemy za wszystkie miłe słowa, „umazane węglem buziaki” ze Śląska i całusy znad morza. Też Was bardzo kochamy!!!

Judyta i Kasia:) (PS Woow, ale tu dziś dużo emotikonów!!!)