nieCodzienność

O pewnej zabawnej aferze

W białostockiej galerii handlowej całkiem niedawno na podłogę sklepu H&M (niechcący, bo „nie zdążyła”) załatwiła się mała dziewczynka. Mama za swoją córeczkę przeprosiła panią stojącą przy kasie, po czym poszła dalej oglądać ubrania. Pozostawiona na środku sklepu mokra plama stała się jednak szybko przyczyną afery. 

Nie byłoby w tych dziecięcych siuśkach tak głośnego problemu, gdyby nie reakcja ekspedientki. Bo ta, moim zdaniem bardzo słusznie, oświadczyła mamie, że nie zamierza sprzątać moczu z podłogi. Tym samym też przeprosiła i wręczyła kobiecie mop, prosząc o posprzątanie. Mama dwulatki bardzo się jednak oburzyła – ponoć mop wręczono jej w sposób niemiły, a „tak się klienta nie obsługuje w XXI wieku!”. Kto ostatecznie musiał podłogę umyć, nie wiadomo, ale już na drugi dzień po tym wydarzeniu wzburzona mama dziewczynki napisała skargę na oficjalnym fanpage sieci sklepów H&M. Screen wklejam poniżej:

hm

Kiedy jakiś czas temu sama byłam na zakupach, niechcący stłukłam butelkę z gęstym czerwonym sokiem. Pomijając straszne zakłopotanie, huk tłuczonego szkła i chęć błyskawicznego zapadnięcia się pod ziemię, od razu poszłam zgłosić to jednej z ekspedientek. Było mi żal tej pani, bo ciężko pracuje, a jeszcze ja daję jej tu dodatkową, brudną robotę. Od razu zaoferowałam się, że pomogę ten bałagan posprzątać. Pani z Biedronki nie była tą umazaną podłogą uszczęśliwiona, ale powiedziała mi tak: „To nic, proszę się nie przejmować, poradzę tu sobie”. Zaś ja, przepraszając stokrotnie i kłaniając się w pas, oddaliłam się do kas. Obie zachowałyśmy się wobec siebie kulturalnie i w porządku. Gdyby jednak pani ekspedientka poprosiła mnie o posprzątanie, bez wahania zrobiłabym to. Bądźmy ludźmi!

FG6A8895 Kiedy więc mama wspomnianej dwulatki publicznie oburza się, że pracownica sklepu źle ją potraktowała, wręczając mop, coś tu jest nie tak! Jak by nie patrzeć, sprzątanie ludzkich odchodów jest uwłaczające, nawet, jeśli to tylko mocz słodkiej i niewinnej dwulatki. Mogą sobie mówić, że ekspedientka odpowiada za porządek w sklepie, że za to właśnie jej płacą i że łaski nie robi, gdy posprząta. Robi!

Jak też przyjąć pogłoski, że za odmowę umycia podłogi pracownica „zostanie ukarana”, a „konsekwencje wyciągnięte”? Na to oburzają się również internauci:

– „Czy kiedy wasz pies zrobi kupę na podwórku sąsiada, też zostawiacie brudny problem gospodarzowi i wychodzicie?”

– „W umowie pracownika sklepu odzieżowego nie ma wzmianki o tym, że sprzedawca ma obowiązek sprzątać płyny ustrojowe po klientach. Na miejscu w.w. pani spaliłabym się ze wstydu, przeprosiła i sama poprosiła o mop. Zrozumcie wreszcie, że SPRZEDAWCA NIE JEST NIŻSZĄ FORMĄ ŻYCIA”.

FG6A8875

Za asertywność biję brawo pani ze sklepu H&M. Wiem, że większość pracowników  na jej miejscu posprzątałoby, chcąc uniknąć starcia z problematycznym klientem. Nie zastanawiając się pewnie, czy będą się z tym potem dobrze czuli. Pani ekspedientce gratuluję szacunku do samej siebie. Na jej miejscu też bym nie posprzątała! W życiu.

A Wy?

P.S. Dzisiejsza sesja zdjęciowa (wykonana przez Agę z bloga buuba.pl) trochę nie wpisuje się w „siuśkową aferę”, ale nic to! Już dawno miałam ją Wam pokazać, ale Pikolina i Buuba.pl co chwila zasypują mnie cudnymi zdjęciami, że aż trudno zdecydować, które z nich najlepiej w danym momencie opublikować. Dziś zapraszam Was do kuchni przemiłych białostockich blogerów kulinarnych z M&M Cooking, którzy całkiem niedawno wspaniale ugościli nas w swoim domu, serwując smakołyki, które na naszych oczach przygotowywali. 

[update: WPIS ARCHIWALNY]

FG6A8890FG6A8843FG6A8853FG6A8926FG6A8856FG6A8929FG6A8875FG6A8876FG6A8813FG6A8877FG6A8883FG6A8895FG6A8898FG6A8906FG6A8907FG6A8930FG6A8945FG6A8950FG6A8969FG6A8980