Bez kategorii, nieCodzienność

A co Ty w stylu bycia swojego faceta kochasz najbardziej?

kurtki zimowe męskie

Poznałam go w pociągu na Woodstock. Choćbyście obudzili mnie jutro o czwartej nad ranem i zapytali, jak był wtedy ubrany, odpowiedziałabym bez zająknięcia. 

Karlos, długowłosy student prawa kupił mnie swoim luzem: spodniami rybaczkami w kolorze khaki, czarną koszulką i długimi włosami w totalnym nieładzie. Ani się obejrzałam, a już siedzieliśmy razem w przedziale pociągu, a wszystkie kolejne dni festiwalu w Kostrzynie mieliśmy spędzić w swoim towarzystwie. Mnie, zbuntowanej licealistce imponowało, że mam chłopaka na trzecim roku prawa. Zresztą nie tylko to. On był po prostu inny. Wiele lat obracaliśmy się w tym „prawniczym towarzystwie”: najpierw studentów, potem aplikantów, a dziś radców. Nieraz ze śmiechem zauważając, że niektórzy ludzie tak bardzo wczuwają się w powagę swojego przyszłego zawodu, że już na pierwszym roku prawa na zajęcia przychodzą z aktówką w dłoni i w garniturze. Na szczęście nie on.

Ten mój ukochany przyjeżdżał do mnie na randki ubrany, jakby właśnie wracał z koncertu. Kupił mnie swoim luzem i romantycznym Markiem Grechutą przywożonym na kasetach magnetofonowych.

Nie napiszę też tego, żeby przynudzać, ale mój mąż to najmądrzejszy człowiek, jakiego znam. Czy jest jakaś rzecz, którą on się nie interesuje, o której nie czytał, lub której nie chciałby poznać? Wiecznie taki ciekawy świata – nie tylko nowinek, ale i zgłębiania historii. Czy jest jakaś sytuacja, z której on nie potrafiłby wyjść z twarzą, jak wyrafinowany dyplomata? Bardzo zazdroszczę mu tej wiedzy i umiejętności interpersonalnych.

Mimo kolejnych sukcesów zawsze taki skromny. Czy na co dzień chodzi w garniturach i śmiga do pracy z aktówką, jak na radcę przystało? A skąd. Podobnie zresztą jak jego dobry kolega ze studiów, który dziś jest asystentem sędziego, a mimo to do pracy jeździ w glanach i z plecakiem kostką na ramieniu (!).

No dobrze, a co, kiedy trzeba dobrze zaprezentować się w trakcie mediacji lub na sali sądowej? To są właśnie te sytuacje, kiedy mój wyluzowany mąż stawia na elegancką prostotę. Tylko że dwurzędowe płaszcze czy jedwabna, kolorowa poszetka w marynarce to wciąż nie jego styl. Zanim wyruszy na salę rozpraw lub dłuższą delegację, do walizki spakuje raczej klasyczną ciemną marynarkę, białe koszule i oczywiście, togę. Myślę, że prawniczy dress code wymaga stonowanych kolorów i zestawów, a stosownie dobrane ubrania, w których on czuje się dobrze dodają mu pewności siebie i wzbudzają zaufanie.

Ukochany Kasi natomiast jest informatykiem. Nie wiem, czy dobrze trafię, określając jego styl, ale wydaje mi się, że zawsze jest ubrany modnie i na luzie, a w jego szafie dominują ciemne kolory.

Kasia: Wiem, że jako kobieta spędzam przed lustrem zbyt wiele czasu. Modzę się i skupiam na swoim wyglądzie, nieraz zapominając o istotniejszych sprawach. Natomiast mój facet po prostu wstanie, ubierze się i już jest gotowy do wyjścia – bez sterczenia wielu godzin przed lustrem. A fakt, że jest wysoki i szczupły sprawia, że świetnie wygląda w każdym ubraniu.

Kiedy kilka tygodni temu odezwała się do nas marka Ombre (KLIK!), która w swojej ofercie ma ubrania dla mężczyzn, z ciekawością zapytałyśmy, czy nasi faceci będą chcieli wystąpić w roli modeli. Początkowo nie byli przekonani, ale kurtki prezentowane na stronie internetowej spodobały im się i chętnie wybrali konkretne modele dla siebie. Wczoraj zaś, mimo brzydkiej pogody za oknem wzięli udział w sesji zdjęciowej Pikoliny. Na fotkach widzicie kurtki męskie z modnej kolekcji zimowej. Karlos wybrał model z gładkim, nieco połyskliwym materiałem, natomiast Andrzej – pikowany, z dużym ocieplanym kapturem. Muszę przyznać, że kurtki okazały się strzałem w dziesiątkę – dobrze wpisały się w konkretny styl każdego z nich. Mnie najbardziej interesowało oczywiście, żeby mojemu mężowi było w niej ciepło. Natomiast facet, jak to facet – potrzebuje, by kurtka miała dużo kieszonek i dobrze chroniła przed wiatrem. Te wymogi zostały spełnione w każdym z modeli, które nasi chłopacy prezentują na zdjęciach. Andrzej zażartował nawet, że kurtka podoba mu się tak bardzo, że będzie w niej spać, gdy w nocy Kasia znów całą kołdrę zabierze… tylko dla siebie;)

A co Ty w stylu bycia swojego faceta kochasz najbardziej?

Zdjęcia: Pikolina