nieCodzienność

Dlaczego potrzebujemy dotyku? Poznaj niesamowite teorie

Jest niedzielny poranek. Zanim siadłam do pisania tego tekstu, przytuliłam się do śpiącego smacznie, nieświadomego niczego K. Od razu lepiej – dlaczego? Nie, wcale nie chodzi o miłość – naukowcy twierdzą, że dotyk i bliskość to podstawowa potrzeba człowieka, silniejsza nawet od tej dotyczącej zaspokojenia głodu (!).

Chcę Wam dziś napisać o dotyku. Nie, nie głaskaniu cudzego ciążowego brzucha, bo to jeden z tych złych dotyków (który boli całą ciążę;)), pokazujących, że ktoś nie respektuje naszej potrzeby intymności. Brzuszki zostawmy dziś na boku -€“ niech je głaszczą czy mówią do nich nasi partnerzy. Jedynie na potrzeby tej pięknej sesji zdjęciowej z Agnieszką z Buuba.pl żartobliwie dotykałyśmy z Nishką swoich ciążowych brzuchów – ale w normalnych okolicznościach – nie polecam. Jak to powiedział mój dobry znajomy, tata 4-miesięcznej Róży: „Wiem, że dotykanie ciążowego brzucha obcej kobiety to pozwolenie sobie na czynność niemal tak intymną, jak pogłaskanie przypadkowego faceta po jajach”.

Wróćmy jednak do dobrego, pożądanego dotyku – ostatnio bardzo zainspirowała mnie lektura tekstu w „Wysokich Obcasach Extra” – w którym pojawiła się ciekawa teza: to dotyk, a nie wzrok czy słuch są naszymi najważniejszymi zmysłami. Zaciekawiona, zaczęłam czytać, bo dotąd zawsze pewna byłam, że dla mnie osobiście czymś najgorszym w życiu byłoby utracenie wzroku: